Potańcówka zamiast podziałów – o tym, co naprawdę nas łączy

Przewijając Instagram, natknęłam się na filmik z potańcówki w Katowicach. Plac, muzyka w tle, ktoś w trampkach, ktoś w szpilkach, seniorzy tańczący z młodzieżą, uśmiechy na twarzach. Nic spektakularnego, a jednak coś mnie poruszyło. Może to, że nikt tam nie zwracał uwagi na wiek, wygląd, kolor skóry czy zawód. Liczył się tylko wspólny rytm i chwila radości. Poczułam wtedy, że świat może być piękniejszy, że naprawdę jest to możliwe.

Chwilę później zobaczyłam zupełnie inną scenę – relację z marszu przeciwko imigrantom. Tłum, transparenty, krzyki, podsycany gniew. Strach, nieufność i oddzielenie. Ten kontrast uderzył mnie z całą mocą. Dwie rzeczywistości – jedna, w której szuka się winnych i dzieli ludzi na swoich i obcych, i druga, w której wystarczy muzyka, by stworzyć wspólnotę.

Pomyślałam wtedy: ludzi można dzielić, ale można też łączyć.

To nie są puste słowa, bo przecież w każdej społeczności da się znaleźć coś, co jednoczy. Czasem to będzie taniec lub książka. Czasem wspólna przestrzeń, ogród, kuchnia, albo po prostu ciekawość drugiego człowieka. To nie wymaga wielkich programów ani manifestów. Wystarczy, że spojrzymy na drugiego człowieka nie jak na zagrożenie, ale jak na kogoś, kto – tak jak my – chce się śmiać, tańczyć i oddychać spokojnie.

To takie proste, a zarazem takie trudne – bo łatwiej jest karmić lękiem. Łatwiej słuchać głosów, które mówią: „Uważaj”, „To oni są winni”, „Nie daj się nabrać”. A przecież świat nie staje się lepszy od krzyku. Staje się lepszy od tańca.

Czasem myślę, że szukając tego, co nas łączy, zbudujemy małe mosty nad wielkimi przepaściami. Mosty, które pozwolą nam spotkać się twarzą w twarz, nie jako wrogowie, ale jako ludzie. I właśnie w tych spotkaniach jest nadzieja.

Dlatego dziś chcę sobie i Tobie przypomnieć: szukajmy tego, co nas łączy. Nie tego, co dzieli. Bo to od nas zależy, którą wersję rzeczywistości wybierzemy. I czasem naprawdę wystarczy tak niewiele – kilka uśmiechów, wspólny taniec, chwila rozmowy.

A Ty – kiedy ostatnio poczułaś/poczułeś, że jesteś częścią wspólnoty?

Witaj! Twoja opinia jest ważna.

Witaj! Twoja opinia jest ważna.

Od akapitu, od słowa, od serca

Witaj na mojej stronie. W miejscu, gdzie słowa mają znaczenie.

Pisanie to dla mnie przede wszystkim pasja i sposób wyrażania siebie. To ważna część życia. Uwielbiam czas, kiedy mogę zatrzymać myśli, podzielić się refleksjami i opowiedzieć historie, które noszę w sercu.

Tu znajdziesz opowieści o codzienności, o życiu, które czasem jest pełne nadziei, a czasem nieźle daje w kość. To przestrzeń szczerości i prawdy, bez zbędnych ozdobników.

Na tej stronie będę też dzielić się swoją twórczością – opowiadaniami, bajkami, wierszami i książkami, które powstają na moim biurku.

Zapraszam Cię do wspólnej podróży. Niech słowa połączą nas w tym, co najważniejsze.