Pisanie tego bloga budzi we mnie wiele emocji. To mój sposób, by wyrazić siebie i podzielić się ze światem swoimi przemyśleniami i obserwacjami. Czasem łatwiej mi jest pisać niż mówić – słowa płyną swobodniej, a myśli układają się w zdania tak, jakbym prowadziła rozmowę z przyjacielem.
Najpierw pojawia się pomysł – temat, który krąży w mojej głowie i nie daje spokoju. Potem ubieram go w słowa, piszę, zmieniam, obracam z każdej strony, szukając właściwych wyrażeń, tak aby to, co chcę przekazać, było jak najbliższe moim myślom. Zawsze, gdy piszę, wyobrażam sobie, że po drugiej stronie ekranu jest jedna, wyjątkowa osoba. Nie tłum, nie przypadkowi czytelnicy – tylko ktoś, dla kogo te słowa naprawdę mają znaczenie.
Zanim opublikuję wpis, czytam go mężowi. Jest niepoprawnie łagodnym krytykiem – rzadko, ale wskazuje, gdy coś nie brzmi dobrze. Czytanie na głos to najlepsza technika w procesie pisania – wtedy wyłapuję najwięcej błędów i czuje rytm zdań, brzmienie słów. A potem nadchodzi ten moment, kiedy wciskam „opublikuj”. To ważna chwila – wypuszczam moje myśli w świat. Moje słowa lecą jak wolne ptaki do czyichś telefonów i komputerów. Ktoś je łapie, czyta, zgadza się z nimi albo nie. W tym momencie wiem, że przestały być tylko moje. Dostały nowe życie i są wystawione na widok świata.
Żyję tym, co piszę, więc dużo o tym myślę. Zastanawiam się, jak zostanie odebrane, co ktoś poczuje. Każde polubienie, każdy komentarz jest dla mnie ważny. Ktoś poświęcił czas, by zatrzymać się przy moich słowach. A dziś zdarzyło się coś wyjątkowego – zyskałam pierwszą subskrybentkę. To niezwykłe uczucie wiedzieć, że ktoś naprawdę chce czytać to, co tworzę. To moment, który zostaje w pamięci, dając radość i motywację do dalszego pisania.
Dziękuję Ci z całego serca za to, że jesteś tu ze mną. Twoja obecność ma dla mnie ogromne znaczenie.
Ten blog nie istnieje tylko dzięki mojemu pisaniu, ale również dzięki temu, że ktoś po drugiej stronie naprawdę chce tu być. To dla mnie wielka wartość. Dziękuję. 💛








Witaj! Twoja opinia jest ważna.