Gdy czujesz, że nie pasujesz

Czy lubicie układać puzzle? Ja bardzo.

Pewnie niejednemu z nas zdarzyło się, że jakiś element się zawieruszył, a po znalezieniu trafił nie do tego pudełka, do którego powinien. Rozkładamy układankę, próbujemy dopasować ten zagubiony kawałek do reszty: obracamy, przesuwamy, przykładamy raz przy jednym, raz przy drugim fragmencie. Jednak coś wciąż się nie zgadza. Nie dlatego, że z tym kawałkiem jest coś nie tak. Po prostu znalazł się w złym miejscu – w cudzym obrazku, gdzie nie może połączyć się w całość.

Oprócz puzzli lubię też rozmowy, które we mnie zostają. Takie, które wracają do mnie po godzinach, a nawet po kilku dniach. Takie, które nie kończą się wtedy, gdy milknie głos drugiej osoby. Jedna z takich rozmów wróciła do mnie ostatnio. Rozmowa o przyjaźni. O tym, jak trudno czasem znaleźć swoje miejsce między ludźmi. O tym dziwnym ukłuciu, kiedy czujemy, że nie pasujemy.

Myślę, że wielu z nas zna to uczucie.
Trafiamy na kogoś, w kim widzimy pokrewną duszę. Wydaje nam się, że oto znaleźliśmy człowieka, który rozumie. Dajemy z siebie wszystko – czas, uwagę, serce. A potem coś zaczyna się kruszyć. Nie zawsze wiadomo dlaczego. Czasem to różnica oczekiwań, czasem wina losu, na którą nie mamy wpływu.

Zostaje w nas pytanie:
Czy to ja robię coś źle?
Czy to ze mną coś nie tak?
Czy ja nie pasuję?

A może to wcale nie my jesteśmy „niepasujący”? Może jesteśmy puzzlem z innego pudełka. Może nawet na chwilę wpasujemy się w cudzą układankę, ale jeśli niesiemy inny kolor, inną historię, inną perspektywę, to choćbyśmy się starali najbardziej na świecie – ten obraz nigdy nie będzie spójny.

Puzzle nie zmieniają swojego kształtu, tylko dlatego, że trafiły do innego pudełka. Czekają, aż ktoś znajdzie właściwy zestaw.

Czasem życie trochę nas rozsypuje – jakby nasze kawałki układanki wysypały się na podłogę. Niektóre elementy się gubią, inne blakną, jeszcze inne trzeba dopasować na nowo. Jednak każdy z nich jest ważny – każdy coś znaczy. I z czasem, nawet jeśli nie od razu, nasza część układanki w końcu znajdzie właściwe miejsce.

Jeśli więc czujesz, że nigdzie nie pasujesz, że dajesz z siebie za dużo, a na końcu zostajesz z pustymi rękami – nie próbuj spiłować swoich krawędzi, żeby się zmieścić. Zachowaj swój kształt. Bo gdzieś jest układanka, w której to właśnie Ty jesteś brakującym elementem.

6 odpowiedzi na “Gdy czujesz, że nie pasujesz”

  1. Awatar Joanna

    Wydaje mi się, że młodzi mają z tym ogromny problem….Jak Ty to widzisz?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Awatar Małgorzata Gromuł

      Masz rację, wielu młodych ludzi zmaga się z tym problemem. Może to naturalna część szukania swojej układanki. W świecie pełnym cudzych obrazków łatwo zgubić swoje miejsce, dlatego warto nie spieszyć się z dopasowywaniem na siłę. Bywa też tak, że dopiero w zestawie, który początkowo wydawał się zupełnie obcy, okazuje się, że brakujący element… to właśnie my. Sama w młodości parę razy zabłądziłam do niewłaściwych pudełek. Z biegiem czasu odkryłam, że to, co było niepasujące, było potrzebne, bo każde doświadczenie prowadziło mnie bliżej właściwej układanki.

      Polubione przez 2 ludzi

      1. Awatar Joanna

        Wydaje mi się, że to „poczucie niedopasowania” wynika stąd, że ludzie szukają potwierdzenia swojej wartości na zewnątrz (zamiast w sobie).

        Polubione przez 1 osoba

      2. Awatar Małgorzata Gromuł

        Masz rację, z perspektywy dorosłych wiemy już, że wartość trzeba znaleźć w sobie. W młodości naturalne jest szukanie przynależności i akceptacji na zewnątrz.

        Polubione przez 2 ludzi

  2. Awatar mongdiep

    Hahaha! I like your reasoning! 🌿

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Awatar Małgorzata Gromuł

      Thanks, that means a lot!🌿

      Polubione przez 1 osoba

Witaj! Twoja opinia jest ważna.

6 odpowiedzi na “Gdy czujesz, że nie pasujesz”

  1. Awatar Joanna

    Wydaje mi się, że młodzi mają z tym ogromny problem….Jak Ty to widzisz?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Awatar Małgorzata Gromuł

      Masz rację, wielu młodych ludzi zmaga się z tym problemem. Może to naturalna część szukania swojej układanki. W świecie pełnym cudzych obrazków łatwo zgubić swoje miejsce, dlatego warto nie spieszyć się z dopasowywaniem na siłę. Bywa też tak, że dopiero w zestawie, który początkowo wydawał się zupełnie obcy, okazuje się, że brakujący element… to właśnie my. Sama w młodości parę razy zabłądziłam do niewłaściwych pudełek. Z biegiem czasu odkryłam, że to, co było niepasujące, było potrzebne, bo każde doświadczenie prowadziło mnie bliżej właściwej układanki.

      Polubione przez 2 ludzi

      1. Awatar Joanna

        Wydaje mi się, że to „poczucie niedopasowania” wynika stąd, że ludzie szukają potwierdzenia swojej wartości na zewnątrz (zamiast w sobie).

        Polubione przez 1 osoba

      2. Awatar Małgorzata Gromuł

        Masz rację, z perspektywy dorosłych wiemy już, że wartość trzeba znaleźć w sobie. W młodości naturalne jest szukanie przynależności i akceptacji na zewnątrz.

        Polubione przez 2 ludzi

  2. Awatar mongdiep

    Hahaha! I like your reasoning! 🌿

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Awatar Małgorzata Gromuł

      Thanks, that means a lot!🌿

      Polubione przez 1 osoba

Witaj! Twoja opinia jest ważna.

Od akapitu, od słowa, od serca

Witaj na mojej stronie. W miejscu, gdzie słowa mają znaczenie.

Pisanie to dla mnie przede wszystkim pasja i sposób wyrażania siebie. To ważna część życia. Uwielbiam czas, kiedy mogę zatrzymać myśli, podzielić się refleksjami i opowiedzieć historie, które noszę w sercu.

Tu znajdziesz opowieści o codzienności, o życiu, które czasem jest pełne nadziei, a czasem nieźle daje w kość. To przestrzeń szczerości i prawdy, bez zbędnych ozdobników.

Na tej stronie będę też dzielić się swoją twórczością – opowiadaniami, bajkami, wierszami i książkami, które powstają na moim biurku.

Zapraszam Cię do wspólnej podróży. Niech słowa połączą nas w tym, co najważniejsze.