Prawdziwych przyjaciól poznaje się nie tylko w biedzie

W Polsce mówi się, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. I każdy, kto choć raz przeszedł przez trudny czas, wie, że nie są to puste słowa. Kiedy upadamy na zdrowiu, tracimy pracę, kiedy życie przestaje układać się tak, jak planowaliśmy, gdy nagle wszystko się sypie – wtedy zostają przy nas tylko ci, którzy naprawdę chcą zostać. Nie z obowiązku, nie z przyzwyczajenia, nie dla pozorów, ale z potrzeby serca. To właśnie oni podają rękę, gdy inni odwracają wzrok. Czasem to jedna osoba, czasem dwie. I dopiero wtedy okazuje się, że więcej nie trzeba.

Ale im dłużej patrzę na świat, tym mocniej widzę, że to powiedzenie można parafrazować. Bo prawdziwych przyjaciół poznaje się… w sukcesie.
Sukces ma w sobie coś z ognia. Jasny, pociągający, budzący zachwyt. Przyciąga ludzi, którzy gratulują z serca i potrafią cieszyć się naszym szczęściem, ale i takich, którzy przylecą jak ćmy, by ogrzać się chwilę w cudzym blasku, a czasem spróbować uszczknąć coś dla siebie. Z daleka wszyscy wyglądają podobnie – uśmiechnięci, pełni uznania. Wystarczy trochę czasu, by maski zaczęły opadać.

Rozmawiałam o tym kiedyś z córką. Wspomniałyśmy Amy Winehouse – dziewczynę o głosie, który poruszał serca, a jednocześnie tak kruchą, że potrzebowała ochrony bardziej niż ktokolwiek. Nie znalazła jej. Nie miała obok ludzi, którzy by ją zatrzymali, dali odpocząć, powiedzieli „teraz najważniejsze jest twoje życie, nie nasz zysk”. Zamiast tego były kontrakty, terminy, presja. Miała tłum obok, a zarazem nikogo. Zabrakło przyjaciół, nie zabrakło oportunistów.

To nie jest historia wyjątkowa.

Kurt Cobain – rozdarty między miłością fanów a własną bezradnością wobec depresji. Wrażliwy chłopak, zbyt samotny, by udźwignąć ciężar sławy.

Whitney Houston – gigantyczny talent, a jednocześnie uwikłana w toksyczny związek i krąg ludzi, którzy ciągnęli ją w dół.

Marilyn Monroe – ikona, rozpoznawana wszędzie, uwielbiana wszędzie i tak bardzo samotna.

Te historie bolą, bo pokazują, że tłum ludzi wokół nie znaczy wcale, że ktoś ma przyjaciół. Wręcz przeciwnie – czasem im większy tłum, tym większa pustka.

A jednak są i inne losy, które niosą nadzieję.

Elton John, który mówi otwarcie, że przeżył tylko dlatego, że kilku bliskich odważyło się powiedzieć „stop” i podać rękę, kiedy sam nie miał już siły. Dzięki pomocy przyjaciół udało mu się wyjść z uzależnień.

Lady Gaga często powtarza, że to rodzina i przyjaciele sprzed sławy, ci z czasów, gdy była „Stefani z sąsiedztwa”, są jej największym oparciem i lustrem, w którym może zobaczyć siebie prawdziwą.

Ed Sheeran – megagwiazda, a wciąż wraca do dawnych znajomych i starych więzi, jak do najpewniejszej przystani.

I tak sobie myślę, że bieda odsiewa tych, którzy byli obok tylko dla zabawy. Sukces odsiewa tych, którzy byli obok tylko dla korzyści. W obu przypadkach zostają nieliczni, ale to właśnie oni są prawdziwi.

Czasem więc warto się rozejrzeć. Pomyśleć, kto był obok, gdy nam się nie wiodło. Ale też, kto potrafił uśmiechnąć się szczerze, gdy los nam sprzyjał. Bo to jest drugi, ale równie ważny test przyjaźni, o którym mówi się rzadziej, a który wcale nie jest mniej ważny.

A Ty? Kiedy ostatnio przekonałeś się, kto naprawdę jest Twoim przyjacielem?

2 odpowiedzi na „Prawdziwych przyjaciól poznaje się nie tylko w biedzie”

  1. Awatar mongdiep

    True! Meaningful friendship is hard to find! Friendship bases on no condition though!

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Awatar Małgorzata Gromuł

      You’re right – true friendship is rare and never conditional. It’s built on understanding and kindness, not expectations.
      I’m really glad we can connect here.🤍

      Polubione przez 1 osoba

Dodaj odpowiedź do Małgorzata Gromuł Anuluj pisanie odpowiedzi

2 odpowiedzi na „Prawdziwych przyjaciól poznaje się nie tylko w biedzie”

  1. Awatar mongdiep

    True! Meaningful friendship is hard to find! Friendship bases on no condition though!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Awatar Małgorzata Gromuł

      You’re right – true friendship is rare and never conditional. It’s built on understanding and kindness, not expectations.
      I’m really glad we can connect here.🤍

      Polubione przez 1 osoba

Dodaj odpowiedź do Małgorzata Gromuł Anuluj pisanie odpowiedzi

Od akapitu, od słowa, od serca

Witaj na mojej stronie. W miejscu, gdzie słowa mają znaczenie.

Pisanie to dla mnie przede wszystkim pasja i sposób wyrażania siebie. To ważna część życia. Uwielbiam czas, kiedy mogę zatrzymać myśli, podzielić się refleksjami i opowiedzieć historie, które noszę w sercu.

Tu znajdziesz opowieści o codzienności, o życiu, które czasem jest pełne nadziei, a czasem nieźle daje w kość. To przestrzeń szczerości i prawdy, bez zbędnych ozdobników.

Na tej stronie będę też dzielić się swoją twórczością – opowiadaniami, bajkami, wierszami i książkami, które powstają na moim biurku.

Zapraszam Cię do wspólnej podróży. Niech słowa połączą nas w tym, co najważniejsze.