Obok

Obok

Ostatni tydzień mnie przerósł. Był za głośny, za szybki i pełen emocji, które spadły na mnie wszystkie naraz, jakby ktoś nagle otworzył jakieś nieszczelne drzwi. W pewnym momencie poczułam, że słowa już do mnie nie wracają. Została tylko cisza, taka ciężka, że aż dźwięczała w uszach.

I właśnie w tej ciszy, trochę przymusowej, trochę bolesnej, zobaczyłam coś, czego wcześniej nie chciałam albo nie umiałam dostrzec. Jakby ktoś uchylił kawałek zasłony i pokazał mi, że poza moim zmęczeniem istnieje jeszcze jakiś inny świat.

Bo świat jest wielki, oczywiście. Pełen rzeczy, które powinnam zrobić – stos prania na krześle, wiadomości, które wciąż czekają w telefonie, rzeczy, które wydają się pilniejsze, niż jestem w stanie ogarnąć. Ale istnieje też taka przestrzeń, o której zapominam najłatwiej. Niewidoczna, nieodbijająca światła. Ta przestrzeń nazywa się „obok”.

Obok – niczego ode mnie nie chce. Nie ma znaków, strzałek, komunikatów. Nie krzyczy. Jest jak wąski margines między „muszę” a „nie dam rady”. Jak miękka przerwa w środku zdania, które do tej pory mówiłam sobie zbyt głośno.

Obok – mogę po prostu usiąść przy sobie. Tak naprawdę przy sobie. W swoim tempie, które często jest dużo wolniejsze niż tempo świata. Tu nie muszę wiedzieć, czuć, działać. Tu mogę się zatrzymać, zanim cokolwiek ruszy.

Tu w końcu mogę złapać oddech, taki pierwszy od wielu dni. Usłyszeć swoje serce, zanim zacznie bić szybciej, niż potrafię je zrozumieć. Poczuć, że moja wartość nie zależy od tego, czy dziś „ogarnę wszystko”.

W obok schodzą ze mnie rzeczy, które nie są moje. Cichnie to, co przygniata. I zostaję ja. Może trochę potargana, może trochę zmęczona, może z ręką zawieszoną nad telefonem, choć wiem, że nie powinnam go podnosić.

Bycie obok siebie to trudna sztuka. Naprawdę trudna. Wymaga łagodności, której tak często sobie odmawiam. Wymaga cierpliwości wobec własnego chaosu. Wymaga odwagi, by spojrzeć na swoje słabości bez wstydu. Bo w obok można pozwolić istnieć wszystkiemu: zmęczeniu, lękowi, smutkowi, ale też wzruszeniu, dobroci, zachwytowi, które przychodzą czasem zupełnie niespodziewanie.

Obok można też być dla kogoś. Bez słów, które czasem tylko plączą się pod nogami. Bez rad, które próbują zasłonić bezradność. Bez prób naprawiania kogoś, kto wcale nie chce być naprawiany. Czasem to tylko obecność. Cicha i niewymuszona. Dłoń położona na ramieniu. Oddech, który płynie obok mojego. Wtedy obok staje się mostem – między dwoma samotnościami.

Obok pojawia się w różnych formach. Czasem jest miejscem: ławką w parku, pokojem z uchylonym oknem, kubkiem zimnej herbaty, który zostawiłam na stole, ręką, którą mogę ścisnąć. Czasem jest stanem: ciszą, w której myśli przestają się tłoczyć, gestem, który nic nie zmienia, a jednak zostawia ślad.

W obok jest lekkość, taka niepodrabialna. Jak powiew wiatru, który przez chwilę dotyka skóry, a potem znika. Czasem jest jak cień, którego prawie nie widać, a czasem jak fundament, na którym mogę się na chwilę oprzeć. Tu nie muszę być idealna. Wystarczy, że jestem.

Obok mieszka też w codzienności: w kubku herbaty podanym bez pytania, w milczeniu w kuchni, kiedy świat znów jest za głośny, w krótkiej wiadomości, która mówi: „Nie zapomniałam o Tobie”.

Świat krzyczy. Obowiązkami, oczekiwaniami, tempem, które boli.
A obok? Obok po prostu trwa. Ciche. Stałe. Niezawodne.

Obok to przestrzeń, która ratuje, gdy wszystko inne zaczyna się chwiać. Przestrzeń, która pozwala wrócić do siebie.

Kiedy świat zaczął mnie dociskać, byłam już zmęczona milczeniem. Ale właśnie wtedy znalazłam moje obok. To ono pierwsze mnie usłyszało. I to tam wróciły słowa – ciche, ale jasne.

A Ty?
Znajdujesz swoje obok?
Wpuszczasz je do siebie, choć na chwilę?

.

Jedna odpowiedź do „Obok”

  1. Awatar mongdiep

    Hahaha! You are not alone! Sometimes I find that only my shadow soothes my overwhelming feelings!

    Polubione przez 2 ludzi

Dodaj odpowiedź do mongdiep Anuluj pisanie odpowiedzi

Jedna odpowiedź do „Obok”

  1. Awatar mongdiep

    Hahaha! You are not alone! Sometimes I find that only my shadow soothes my overwhelming feelings!

    Polubione przez 2 ludzi

Dodaj odpowiedź do mongdiep Anuluj pisanie odpowiedzi

Od akapitu, od słowa, od serca

Witaj na mojej stronie. W miejscu, gdzie słowa mają znaczenie.

Pisanie to dla mnie przede wszystkim pasja i sposób wyrażania siebie. To ważna część życia. Uwielbiam czas, kiedy mogę zatrzymać myśli, podzielić się refleksjami i opowiedzieć historie, które noszę w sercu.

Tu znajdziesz opowieści o codzienności, o życiu, które czasem jest pełne nadziei, a czasem nieźle daje w kość. To przestrzeń szczerości i prawdy, bez zbędnych ozdobników.

Na tej stronie będę też dzielić się swoją twórczością – opowiadaniami, bajkami, wierszami i książkami, które powstają na moim biurku.

Zapraszam Cię do wspólnej podróży. Niech słowa połączą nas w tym, co najważniejsze.