Kiedy słowa zabijają

Kiedy słowa zabijają

W sierpniu tego roku, tuż przed występem na Festiwalu w Sopocie, zmarł wybitny muzyk Stanisław Soyka. Większość z nas zna jego największe przeboje: Tolerancja, Absolutnie nic, Cud niepamięci. Jego muzyka towarzyszyła wielu pokoleniom.

Nie, to nie będzie tekst o nim ani o jego muzyce, choć mogłaby być inspiracją. Ten tekst będzie o czymś innym – o hejcie.

Jak to możliwe, że od Soyki doszłam do tego tematu?

Tuż po jego śmierci w internecie natknęłam się na falę komentarzy, które zamiast smutku czy zadumy wyrażały cynizm i brutalną nienawiść. Pisano o jego wadze: „spasł się, co się dziwić”, sugerowano zyski finansowe rodziny, bo „kasę pewnie wcześniej przytulił, a koncert się nie odbył”. Ktoś napisał: „umarł, bo dowiedział się, kto organizuje koncert”. Brutalne, bezwzględne, zimne – jakby śmierć człowieka była okazją do ironii i szyderstwa.

To nie jest pojedynczy przypadek. To strumień, który wylewa się każdego dnia. Wystarczy poczytać komentarze pod informacjami o wypadkach, pożarach, samobójstwach. To pokazuje, jak daleko potrafimy znieczulić się na cierpienie innych. Zdumiewa mnie, jak szybko hejt wylewa się właśnie tam, gdzie jedynym właściwym uczuciem powinna być refleksja nad życiem człowieka i jego śmiercią.

Internet stał się przestrzenią, gdzie każdy może wyrazić opinię. Niestety, coraz częściej robią to także młodzi ludzie, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji. Jednym z niepokojących zjawisk stał się ostatnio tzw. „Szon Patrol”.

To praktyka, w której grupy nastolatków – głównie chłopców – zakładają profile, by oceniać wygląd lub zachowanie swoich rówieśniczek. Publikują ich zdjęcia, komentując je w sposób obraźliwy i stygmatyzujący. „Szon” to pogardliwe słowo, którym dziewczęta są napiętnowane i upokarzane. To nie jest zabawa. To lincz.

Jednak to nie wszystko. W niektórych miastach te „patrole” wyszły poza internet. Chłopcy w odblaskowych kamizelkach krążą po ulicach i galeriach handlowych, zatrzymują dziewczyny, fotografują je bez zgody, oceniają ich wygląd i sposób ubierania się. W Sokołowie Podlaskim sprawa była tak poważna, że zwołano sztab miejski, a Rzecznik Praw Dziecka wystąpił do mediów społecznościowych o wyjaśnienia. Psychologowie alarmują, że to nie niewinna zabawa, lecz forma przemocy i upokorzenia.

To zjawisko pokazuje, jak cienka bywa granica między internetowym hejtem a realnym linczem. Dla wielu dziewcząt takie doświadczenia kończą się lękiem, wstydem, wycofaniem z życia szkolnego i społecznego. Bo jak zaufać światu, który wytyka palcem?

Dzieci obserwują świat dorosłych. Widzą komentarze w internecie, słyszą wypowiedzi w telewizji i rozmowy przy stole. Często nie odróżniają ironii od nienawiści. Efekt? Uczą się hejtu, zanim nauczą się empatii.

Przyjrzyjmy się liczbom.

Badania pokazują, że młodsze osoby są szczególnie podatne na hejt. Psychika dziecka czy nastolatka wciąż się kształtuje – jedno zdanie może złamać poczucie własnej wartości na długo. Według danych WHO samobójstwa są jedną z głównych przyczyn śmierci młodzieży w wieku 15-19 lat. Cyberprzemoc to jeden z kluczowych czynników ryzyka.

Statystyki są alarmujące: Z badań WHO wynika, że co szóste dziecko w Europie doświadcza cyberprzemocy. W Polsce skala jest jeszcze większa – według raportu EU Kids Online z problemem zetknęło się około 26% nastolatków, czyli co czwarte dziecko. Najnowsze badanie Rzecznika Praw Dziecka z 2025 roku wskazuje, że aż 84% młodych ludzi zetknęło się z hejtem w internecie. To oznacza, że nienawiść w sieci nie jest wyjątkiem, ale normą.

Badania jasno pokazują: doświadczenie cyberprzemocy zwiększa ryzyko depresji i prób samobójczych. Co więcej, nie tylko ofiary są problemem. Badania pokazują, że 5% uczniów przyznaje, że sami hejtują, a kolejne 15% jednocześnie doświadcza przemocy i ją zadaje. To oznacza, że hejt krąży jak wirus – przenosi się z ofiar na sprawców i odwrotnie. Dzieci uczą się, że nienawiść jest sposobem na przetrwanie, że jeśli nie chcesz być raniony, lepiej sam uderz pierwszy – nawet słowem.

To właśnie powinno nas najbardziej przerazić. Nie tylko liczby, które biją na alarm, ale świadomość, że rośnie pokolenie, dla którego hejt staje się językiem codzienności.

Nie możemy dłużej udawać, że nic się nie dzieje. Hejt nie jest abstrakcją. Jest w komentarzach, w czatach, w rozmowach przy kawie. Jest w nas. Hejt nie jest problemem jednostki. To problem społeczny.

Zastanówmy się, co robimy, gdy zobaczymy hejt w internecie. Zignorujemy? Polubimy? A może powiemy: „To nie nasza sprawa”? Każdy z nas ma wybór. Każdy z nas może podjąć decyzję, czy chce być częścią problemu, czy częścią rozwiązania. Musimy reagować, rozmawiać, wspierać.

Pisząc ten tekst, pomyślałam, że sama też jestem częścią tego świata słów. Odkąd wiem, że po drugiej stronie ktoś naprawdę czyta to, co napisałam, czuję jeszcze większą odpowiedzialność.

Bo słowa mogą zabijać. Ale mogą też chronić, podnosić, dawać nadzieję. To my wybieramy, jakich słów używamy.

4 odpowiedzi na “Kiedy słowa zabijają”

  1. Awatar mongdiep

    Good topic! Life is so precious! Hate will damage our soul! The morality and responsibility should be restrained in our society!

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Awatar Małgorzata Gromuł

      Thank you for your words! Let’s hope there are more kind-hearted people and that the world can become better because of them.💛

      Polubione przez 1 osoba

      1. Awatar mongdiep

        Yes! I believe there are lots of good people in our society!

        Polubione przez 2 ludzi

      2. Awatar Małgorzata Gromuł

        Thank you! I believe there are many good people, and you are certainly one of them. Your poems and comments always show such sensitivity and care.🌿💛

        Polubione przez 1 osoba

Dodaj odpowiedź do Małgorzata Gromuł Anuluj pisanie odpowiedzi

4 odpowiedzi na “Kiedy słowa zabijają”

  1. Awatar mongdiep

    Good topic! Life is so precious! Hate will damage our soul! The morality and responsibility should be restrained in our society!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Awatar Małgorzata Gromuł

      Thank you for your words! Let’s hope there are more kind-hearted people and that the world can become better because of them.💛

      Polubione przez 1 osoba

      1. Awatar mongdiep

        Yes! I believe there are lots of good people in our society!

        Polubione przez 1 osoba

      2. Awatar Małgorzata Gromuł

        Thank you! I believe there are many good people, and you are certainly one of them. Your poems and comments always show such sensitivity and care.🌿💛

        Polubione przez 1 osoba

Dodaj odpowiedź do Małgorzata Gromuł Anuluj pisanie odpowiedzi

Od akapitu, od słowa, od serca

Witaj na mojej stronie. W miejscu, gdzie słowa mają znaczenie.

Pisanie to dla mnie przede wszystkim pasja i sposób wyrażania siebie. To ważna część życia. Uwielbiam czas, kiedy mogę zatrzymać myśli, podzielić się refleksjami i opowiedzieć historie, które noszę w sercu.

Tu znajdziesz opowieści o codzienności, o życiu, które czasem jest pełne nadziei, a czasem nieźle daje w kość. To przestrzeń szczerości i prawdy, bez zbędnych ozdobników.

Na tej stronie będę też dzielić się swoją twórczością – opowiadaniami, bajkami, wierszami i książkami, które powstają na moim biurku.

Zapraszam Cię do wspólnej podróży. Niech słowa połączą nas w tym, co najważniejsze.