Dzisiaj miały być rzeki.
Światowy Dzień Rzek, piękny temat, już nawet wiedziałam mniej więcej, w którą stronę popłynąć z tekstem.
Ale w domu mam dziś szpital dla zwierząt, więc moje plany zostały właśnie oficjalnie anulowane przez rzeczywistość.
Człowiek sobie zaplanuje cały wrzesień, codzienny tekst, tematy, święta i inne kalendarzowe cuda, a potem życie zmienia koryto i mówi: „Dzisiaj popłyniesz trochę inaczej”.
Więc zamiast nowego tekstu zostawiam Wam dziś mój wcześniejszy wpis o rzece – „Powroty” 👉 https://odakapitu.com/2026/07/06/powroty/
A ja płynę tam, gdzie jestem dziś potrzebna.
Jutro zobaczymy, dokąd poniesie mnie nurt. ❤️







Witaj! Twoja opinia jest ważna.